No tak, tak, już dawno powinienem był napisać nową notkę, ale mam dobre usprawiedliwienie, a mianowicie takie że musiałem się zająć dzieckiem. Musiałem się nim zajmować praktycznie za każdym razem, kiedy miałem chwilę wolnego czasu, więc jest oczywiste, że prawdopodobieństwo napisania notki było dążące do zera. Na dodatek nie mam za bardzo o czym pisać, bo, dzięki Bogu, Malwina rozwija się zupełnie prawidłowo i nie cierpi na żadną z okropnych, znanych z innych blogów przypadłości wieku dziecięcego, nie dostarczając mi tym samym tematów do pisania. Zdarzają jej się co prawda jakieś zaburzenia gastryczne, ale jest to tak powszechna sprawa u niemowląt wszelkiej płci i rasy (z wyłączeniem naturalnie kultur pierwotnych), że nie wiem czy warto o tym pisać. W każdym razie czasami trudno z nią wytrzymać, jako że nie daje się w żaden sposób uspokoić, osobiście podejrzewałem u niej zespół ADHD, ale nie wiem czy można go rozpoznać już u dwumiesięcznego niemowlęcia, więc na razie przyjmijmy, że jest zdrowa.
Mam jeszcze kilka tematów które chciałbym poruszyć, na przykład kwestia wojny afgańskiej – bardzo mnie bawi ogólne zdziwienie niektórych polityków i dziennikarzy, że na wojnie coś wybucha, ktoś do kogoś strzela i giną żołnierze – jak wiadomo, wojna wygląda dobrze tylko na papierze i na mapach taktycznych, a w rzeczywistości przypomina burdel ogarnięty pożarem. Dalej chciałbym napisać kilka słów o ważkim zagadnieniu nadawania nazw serwerom, albowiem moja artystyczna dusza sprzeciwia się nazwom typu “TERM_SRV025493″, dlatego też serwery uruchamiane przeze mnie mają zawsze nazwy może mniej określające funkcję, ale milsze dla oka i ucha. Zauważyłem też u niektórych informatyków tendencję nazywania komputerów i programów imionami kobiet; należy się tego wystrzegać jak ognia, ponieważ sugeruje to, że programista nie miał do czynienia z innymi kobietami, jak tylko z tymi, które sam sobie wymyślił pod postacią komputera lub programu. Mógłbym też jeszcze pożalić się trochę na fakt, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy grałem na komputerze w sumie jakieś dwie godziny, i że moja super-kierownica marki Logitech pokrywa się kurzem zapomnienia… Mógłbym też opowiedzieć o moich rozterkach związanych z wyborem materiału budowlanego na dom, na który wreszcie dostaliśmy pozwolenie na budowę, i o perypetiach związanych z wyborem wykonawcy, ale właśnie Malwina skończyła jeść, trzeba ją ponosić w pozycji pionowej, więc o tym wszystkim dowiecie się innym razem.
Pozwolę sobie na łamach tej strony o skomentowanie jednej z kilku poruszonych przez Ciebie kwestii.
W pełni popieram Twoje antagonistyczne nastawienie wobec nadawaniu serwerom nazw przypominających przeciętnemu użytkownikowi bełkot informatyczny.
Nie do końca jednak mogę się zgodzić z krytyka tendencji, jaką wykazuje w tym temacie pewne grono specjalistów.
Moim zdaniem wywodzi się ona z tradycji nazywania statków imionami żeńskimi.
Co prawda inne to morze i inna jednostka pływająca, niemniej jednak, przyznasz mi chyba, że coś musi być na rzeczy?
I może jeszcze z nieco innego źródła: Mercedes to jak najbardziej kobiece imię.
No nie mogę, wreszcie jakaś polemika, czuję się zauważony! Tak, faktycznie Mercedes to imię żeńskie, jednak jeśli mówimy o tym Mercedesie co produkuje samochody, to trzeba wiedzieć, że córka pana Emila Jellinka, założyciela firmy, naprawdę miała na imię Adrienne, zaś Mercedes to był tylko jej domowy pseudonim. Niemniej jednak przyjął się. Nie wiem czy zastanowiłaś się natomiast, skąd wzięła się tradycja nadawania imion kobiecych statkom? To proste, otóż marynarze, podobnie jak niektórzy informatycy, bywali przez dłuższy czas pozbawieni towarzystwa kobiet, musieli więc posiadać jakąś ich namiastkę. Tak więc faktycznie tradycja jest zachowana…
PS. Ciekaw jestem czy potrafisz podać jeszcze jedną markę samochodu pochodzącą od imienia kobiety?
Natura moja skora do dyskusji toteż nie pozostaje mi nic innego jak po raz wtóry komentarzem opatrzyć ten blog.
… a bo ci marynarze to jednak frajerzy: przesądami sami na siebie bata ukręcili kobiecie wstępu na pokład odmawiając.
I tym sposobem ponure piętno osobliwej nomenklatury na niejednym serwerze zostanie odciśniete….
z racji wykształcenia potrafię.